30 stycznia 2017 Share

Anna Zagórska

azagorska@gmail.com

 „Fotografia nie jest związana z patrzeniem lecz z czuciem. Jeżeli nie czujesz nic w tym na co patrzysz, nigdy nie uda Ci się sprawić, aby ludzie patrząc na Twoje zdjęcia cokolwiek odczuwali”. (Don McCullin)
Anna Maria Zagórska urodziła się w 1974 r. w Skierniewicach.  Fotografik z zamiłowania. Specjalizuje się w fotografii portretowej zwłaszcza kobiecej.  Pasjonatka podróży, w trakcie których nie rozstaje się ze swoim aparatem. Zajmuje się również fotografią wnętrz i reportażową. Swoje doświadczenie i warsztat zdobywała w trakcie studiów na Wydziale Sztuk Pięknych w Toruniu, w Studium Fotografii ZPAF i Europejskiej Akademii Fotografii w Warszawie, a przede wszystkim w trakcie kilkunastoletniej samodzielnej pracy nad zleceniami dla wydawnictw, organizacji, firm oraz osób prywatnych. Od lutego 2007 współprowadzi Pracownię Fotografii na Wydziale Architektury Wnętrz – Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie – gdzie udało jej się połączyć dwie pasje – fotografię i architekturę. Od marca do sierpnia 2011 r. prowadziła w Muzeum w Pałacu w Wilanowie cykliczne warsztaty fotograficzne dla młodzieży oraz warsztaty dla dorosłych przy okazji wystawy fotograficznej „Witkacy i inni”. Wykładała również fotografię na Wydziale Architektury Wnętrz w Polsko – Japońskiej Wyższej Szkole Technik Komputerowych.  Autorka fotoreportażu o uchodźcach z Czeczeni – rodzinach mieszkających w Polsce, efektem czego był cykl wystaw fotograficznych pt: „Naprawdę istnieje tylko jedna radość – obcowania z ludźmi” – m. in. w Kinie Kultura w Warszawie oraz Katolishe Akademie w Berlinie |czerwiec 2012.
Poszukiwaczka piękna, harmonii i rytmu, które odnajduje w fotografii i muzyce. Tam też uwalnia swoje emocje. Muzyka i obraz są dla niej jak doskonałe małżeństwo, nierozłączne i nawzajem inspirujące.. wieczne…
Tak jak Alex Bernasconi uważa, że „Wizualizacja rzeczywistości poprzez własne emocje to klucz do bycia fotografem. Techniki może nauczyć się każdy, ale wizja jest czymś osobistym i niepowtarzalnym.”

bwa

bwa