DANIEL CYBULA | MALARSTWO | DOM USHERÓW
1 marca 2019 Share

DANIEL CYBULA | MALARSTWO | DOM USHERÓW

Biuro Wystaw Artystycznych w Skierniewicach zaprasza na wernisaż wystawy:
DANIEL CYBULA | MALARSTWO | DOM USHERÓW
wernisaż: 1 MARCA, godz. 19.00
Galeria BWA w Skierniewicach, ul. Reymonta 33
wystawa czynna :
1 – 17.03.2019 roku
wtorek, czwartek, piątek | 10.00-17.00
środa | 10.00-18.30
sobota-niedziela | 11.00-14.00
Wstęp wolny

Daniel Cybula

Ur. w 1978 r. w Skierniewicach. W latach 1998-2003 studiował na Wydziale Grafiki i Malarstwa w Akademii Sztuk Pięknych im.  Władysława Strzemińskiego w Łodzi. W 2004 r. zrealizował dyplom z malarstwa pod kierunkiem prof. Mariana Kępińskiego i w pracowni technik wklęsłodrukowych pod kierunkiem prof. Krzysztofa Wawrzyniaka. Członek Polskiego Związku Artystów Plastyków.

W latach 2005-2007 współpracował z Produkcją Filmową Se-Ma-For przy realizacji „Świtezi” Kamila Polaka oraz nagrodzonego Oscarem „Piotrusia i wilka” Suzie Templeton. Jest autorem kilkunastu wystaw indywidualnych w Polsce oraz licznych prezentacji zbiorowych w kraju i za granicą. Dwukrotnie wyróżniony podczas Biennale Obrazu QUADRO-ART w Łodzi.

Od 2009 r. pracuje na stanowisku asystenta w pracowni malarstwa na macierzystej uczelni. W 2018 r. obronił tytuł doktora sztuki.

 

Trzy osobne sekcje, składające się na pracę doktorską Daniela Cybuli: cyfrowa makieta – która jest jej integralną, a być może nawet kluczową częścią – pośredni, studyjny cykl malarski i następujący po nim „analityczny”, rozpatrywane osobno wybrzmiewają raczej dokumentacyjnie niż malarsko. Intryga jednak zawarta jest w ich wzajemnej relacji, pomiędzy literacką fikcją, dokumentacją i malarskim artefaktem. Choć dwie pierwsze części sprawiają wrażenie kadrów z disnejowskiej produkcji, to właśnie szkice przygotowawcze i dokumentacja 3d integrują malarstwo z poetycką wizją, sensualizują ją i niejako reifikują.

Pierwszy, nieco nużący i przewidywalny cykl stanowi coś w rodzaju rozgrzewki przed kolejnym etapem. Bez zawartej w nim uważnej analizy stworzonego w środowisku elektronicznym miejsca nie byłoby odważnych, zaskakujących ujęć cyklu drugiego, wąskich kadrów, eksponujących odrealniającą architekturę siłę światłocienia. Fragmenty ścian i parkowe aleje wyabstrahowane dzięki niebanalnym wyborom kompozycyjnym i zdeformowane cieniami rzuconymi, budują nieoczekiwane przestrzenie. Wyjątkowość ich w mojej opinii polega na sprzężeniu znanej już z cyklu poprzedniego prozaiczności tematu z jawnie romantycznym zabiegiem dowartościowania detalu. O ile w pierwszym cyklu romantyzm ograniczył się do neogotyckiego charakteru architektury, tym razem autor nie epatuje już średniowiecznymi maswerkami, pinaklami i szkarpami, buduje tajemniczy nastrój fragmentarycznością spojrzenia. Interesujące mogłoby być dalsze eksplorowanie fragmentów tego abstrakcyjnego miejsca, jego detali, czyli – paradoksalnie – konkretów nieistniejącego miejsca, wtórnie przez Cybulę poddanego hipostazie. (…) Oto Daniel Cybula, niczym barbizończyk idzie „na motyw”, lecz znajduje go nie „pod chmurką”, lecz w komputerowym oprogramowaniu. Nie jest to studium rzeczywistości, ale jej wirtualnego widma.

Łukasz Huculak, dr hab.

 

 

Jak pisze Daniel Cybula, cechą jego malarstwa jest nieobecność postaci. To jednak nie oznacza, że nie ma tam nikogo. Autor niejako stawia się w roli obserwatora czy gościa, który monitoruje z ukrycia całe zdarzenie, arenę. Twórca, ale może również i odbiorca, staje się obserwatorem i współuczestnikiem scen. Dzięki temu ograniczeniu, autor mógł skupić się na wyrazistym wyeksponowaniu nastroju i charakterystyce otoczenia. Za pomocą pustki i nieobecności postaci wzmaga się tajemnicze napięcie, stanowiące preludium do tragicznych wydarzeń. Przez wymiar odczuć Daniel Cybula dokonuje metodycznego wyboru lokalizacji i wyglądu domu Usherów, celnie analizuje nowelę Edgara Allana Poe pod kątem każdego szczegółu, do głębi wnika w intencje pisarza. Koncentruje się również na zagadce zniszczenia budowli, choć rezygnuje z samego pokazania destrukcji domu.

W obu cyklach prac autor używa adekwatnej do tematu stonowanej palety barwnej, gdzie relacje tonalne oparte są o delikatne różnice, a kontrasty walorowe współuczestniczą w kreowaniu poetyki miejsca. W pracach należących do cyklu II, wykazujących się szerokimi zderzeniami płaszczyzn koloru umiejętnie buduje napięcie i nastrój melancholii, poetyczności, wręcz romantyczności poprzez syntezę, powściągliwość w malowaniu detali i bardziej zdecydowane decyzje formalne. Istotniejsze stają się relacje światła i cienia, koloru i plamy (…), cyt.: „Realizm przedstawień nie jest tutaj istotny. Ważniejsza staje się plama, faktura, kolor i walor, płaszczyzna i przestrzeń, układ kompozycyjny, statyka i dynamika form”. (…) Duże płaszczyzny rozbijane są drobnymi uderzeniami pędzla. To świadome wykorzystanie techniki, które powoduje wibrację plamy barwnej. Jak pisze Cybula w pracy, cyt. „Wszystko charakteryzuje jednak pewna sterylność, a sposób budowania kolorem jest podporządkowany z góry określonej zasadzie: barwa danego obszaru oglądana z bliska jest wypadkową subtelnych, lecz zróżnicowanych temperaturowo i walorowo punktów (plam). Można określić ją terminem malarskiej analizy barwy”.

Grzegorz Wnęk, dr hab.

bwa

bwa